Aqua Dragons: Dzień czwarty

Przygody ze Smokami, które odwiedziły kosmos ciąg dalszy. Co było "w poprzednich odcinkach" dowiecie się z zakładki pt. Gonzo Toys (po lewej stronie), albo klikając >>> TUTAJ <<< i >>> TUTAJ <<<

Minęły 72 godziny od założenia hodowli Aqua Dragons. Żyjątka można dostrzec już gołym okiem w obu akwariach, a to oznacza... że czas na pierwsze karmienie!
Widzicie te pulsujące, pływające kropeczki?! To właśnie nasze Morskie Smoki!

Aqua Dragons In Space


Aqua Dragons Zestaw Podstawowy 

Ponieważ Smoki są nadal bardzo malutkie, to karmienie zaczynamy od niewielkich ilości - wystarczy po pół łyżeczki na zbiornik co 4, a potem co 3 - 2 dni (w zależności od ilości wyhodowanych zwierzątek). Jak w przypadku wszystkich żywych stworzeń nie należy przesadzać i przekarmiać ich - zbyt duża ilość pokarmu może zepsuć wodę i doprowadzić do śmierci stworzonek.


Pokarm (który otrzymujemy w zestawie z jajeczkami i pojemnikiem) to taki zielony proszek o specyficznym zapachu.


To nic innego jak glony i drożdże.
Przy nakładaniu porcji trzeba uważać, bo łatwo "ubija" się w łyżeczce.


Po wsypaniu go do zbiornika widać jak się rozpuszcza, a woda staje się ciut zielona czy nawet trochę mętna. To nic - po jakimś czasie znów będzie czysta.
Jak już wspomniałam we wcześniejszym poście (>>> TUTAJ <<<) pokarmu wystarczy na jeden cykl czyli na ok. 60 dni. Potem możecie dokupić zestaw uzupełniający składający się z jajeczek, pożywienia i miarki.

Chłopcy są nieco zdziwieni, że Smoków nie karmimy codziennie. Chcą się nimi zająć najlepiej jak umieją i dopytują jak to możliwe, że jest ich tak dużo, a tak mało jedzą!
Pamiętają (zwłaszcza Kuba) o napowietrzaniu zbiorników, a obserwacja ich sprawia im mnóstwo satysfakcji.

W kolejnych wpisach zobaczycie jak zmieniły się nasze Smoki - mam nadzieję, że uda nam się pokazać jak rosną oraz opisać ich zachowania i zwyczaje.

Tymczasem zapraszam Was do śledzenia profilu firmy Gonzo Toys na facebooku: https://www.facebook.com/gonzotoys/ oraz do odwiedzenia strony http://gonzotoys.pl/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz