Rowerek EVO 360° Pro Sun Baby - Recenzja

Czy zastanawialiście się kiedyś ile i co może zmieścić kobieca torebka? Ty pewnie to wiesz, droga Mamo! Założę się, że w Twojej prócz portfela znajdzie się pełno innych - czasem dziwnych rzeczy - świadczących o Twojej zaradności. Siedzicie na poczcie i dziecku się nudzi? Czary - mary! Wyjmujesz notesik/karteczki, spinacze i długopisy. A może leży w niej zapasowa para skarpetek? Śrubokręt? Bo przecież nigdy nie wiadomo kiedy może się przydać... Pokruszone ciastka? Norma! A ja w swojej torebce noszę... siodełko od rowerka. Tak! Dobrze czytacie! Noszę w torebce siodełko od rowerka EVO 360° Pro od Sun Baby.





O biegówce, która niedawno do nas trafiła pisałam Wam już wcześniej >>> TUTAJ <<<
Rowerek EVO 360° Pro, to absolutny hit naszych tegorocznych wakacji, a to dlatego, że jednego pojazdu można używać na dwa sposoby! W końcu rozwiązały się dylematy mojego 2,5 latka - już nie musi decydować co zabiera ze sobą na spacer (hulajnogę czy rowerek), bo ma dwie rzeczy w jednej! Ja z kolei nie muszę się martwić, że będę dźwigać ciężary, kiedy mały odkrywca stwierdzi, że znudziła go jazda, ponieważ EVO 360° Pro jest bardzo lekki!



Ale po kolei. 
Rowerek przyjechał do nas zapakowany w praktyczny i dosyć mały kartonik - oczywiście w częściach. Jak zawsze przy składaniu pomocny okazał się Kuba. Wystarczyło jedno spojrzenie na dołączoną do rowerka instrukcję by po chwili nasz pojazd był gotowy do użycia. 
Zaczęliśmy testowanie. Adasiowi najbardziej do gustu przypadła funkcja rowerka. Ponieważ ma już doświadczenie na tego typu pojazdach nie miał trudności z opanowaniem go. Rowerek jest niewielkich rozmiarów (jak widzicie z resztą na zdjęciach) i to jest jego zaleta, ponieważ mam wrażenie, że dzięki temu Adasiowi o wiele łatwiej utrzymywać równowagę. Dotąd tak chętnie nie pokonywał górek i nie przejeżdżał tak długich odległości z nóżkami oderwanymi od ziemi. Pewnie też dlatego EVO 360° Pro towarzyszy nam praktycznie każdego dnia.


Jego małe gabaryty sprawiają, że nie mam oporów, by zabrać go ze sobą w podróż np. komunikacją miejską. Bez problemu mogę go postawić np. między siedzeniami.


Aby przekształcić rowerek w hulajnogę nie potrzeba żadnych narzędzi. Dzięki temu Adaś w każdej chwili może jeździć, na czym chce. Przekształcenie zabiera dosłownie chwilkę i polega na (wyjęciu / wsadzeniu) siodełka i odwróceniu ramy (za pomocą przycisku). Jedyny minus to taki, że w momencie, kiedy korzystamy z hulajnogi siodełko staje się zbędne i trzeba je gdzieś schować. 
Jak to wygląda w praktyce? Zobaczcie sami!

Odkręcamy śrubę (będzie potrzebna do zamontowania lub zdemontowania siodełka)

To okrągłe, to "zatyczka" jeżeli dziecko korzysta z hulajnogi. My jej nie używamy - leży schowana. Dziura w "podłodze" w niczym Adasiowi nie przeszkadza. 
Należy ją wyjąć, bo na jej miejscu mocujemy siodełko.


Wciskamy przycisk znajdujący się na ramie i przekręcamy ją. Trzeba do tego użyć nieco siły - dziecko takie jak Adaś nie jest w stanie sam tego zrobić.

Przekręcamy ramę (gdy "wskoczy" w odpowiednie miejsce słychać "klik") i mocujemy siodełko za pomocą śruby (jeśli przekształcamy pojazd w rowerek). Zatyczkę można schować w specjalnie przygotowane miejsce pod spodem siedziska.


Gotowe!

Na hulajnodze Adaśko jeździ raczej mało. Nie czuje się zbyt pewnie na dwóch kółkach, jednak możliwość przemiany w każdej chwili kusi i coraz częściej próbuje swoich sił w tej dziedzinie :) W końcu trening czyni mistrza!


Rowerek EVO 360° Pro jest bardzo ładnie wykonany. Rama została zrobiona z lekkiego aluminium, koła (na łożyskach ABEC 5) są plastikowe i pokryte gumą z bieżnikiem co zapewnia dobrą przyczepność. Tylne koło jest mniejsze i zostało wyposażone w hamulec. Kolejnym atutem pojazdu jest regulowana wysokość siodełka (trzystopniowa gdzie min. wysokość to: 33 cm, max wysokość: 40 cm) i kierownicy (dwustopniowa - min wysokość: 60 cm, max wysokość: 70 cm). Boki uchwytów / manetek dosyć dobrze zabezpieczają rączkę dziecka podczas upadku. Dodatkowa zaleta to możliwość zdemontowania kierownicy np. podczas transportu.
Siodełko jest dobrze wyprofilowane i także zostało pokryte gumą. Dzięki temu Adaś nie zsuwa się podczas jazdy. Na przodzie znajduje się odblaskowy element.






Maksymalne obciążenie to 20 kg.
Według informacji podanej na stronie Sun Baby rowerek przeznaczony jest dla dzieci od 3 do 5 roku życia, jednak na samym pojeździe znajduje się nalepka informująca, że mogą na nim jeździć i młodsze maluchy - Adaś dla przykładu ma 2,5 roku i radzi sobie wyśmienicie!


Nasze wrażenia?
Rowerek EVO 360° Pro zabieramy ze sobą praktycznie wszędzie. Był z nami nad morzem, dał nawet radę pojechać po plaży (czego Wam serdecznie nie polecam ze względu na wszędobylski piasek, z którego potem trzeba go oczyścić), na wyprawie do miasta, u babci, w skate parku, na biwaku pod namiotem. Lubię, gdy Adaś na nim jeździ, bo jest to o wiele szybszy sposób przemieszczania się niż po samych nóżkach. Dzięki rowerkowi nabrał odwagi w jeździe, chętnie pokonuje większe i mniejsze górki, a jazda na nim sprawia mu mnóstwo frajdy. Dzięki temu, że mamy możliwość regulacji siodełka i kierownicy nie mam obaw, że zaraz  niego wyrośnie. Koła, mimo że nie są zbyt duże świetnie radzą sobie na różnych nawierzchniach - nawet tam, gdzie są większe nierówności.
Samą jazdę np. po kostce brukowej trochę słychać - miarowy stukot - ale mi osobiście to nie przeszkadza. Jedynie po jakimś czasie użytkowania (np. po spacerze) trzeba dokręcać śrubę stabilizującą siodełko.





Jeżeli macie dylemat co kupić - hulajnogę czy rowerek - to, polecam Wam pojazdy z serii  EVO 360° od Sun Baby. Do wyboru macie dwa modele: czerwony i niebieski, a czym one się różnią napiszę w osobnym poście.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz